poniedziałek, 28 września 2026

Program w hufcu 2023-2026

Ponieważ zespół programowy jest nowinką w życiu hufca (aczkolwiek zawsze można przywołać zespół “Bohater” hm. Jerzego Kazimierczuka) chcę na koniec swojej kadencji podkreślić, co było w jego pracy dobre i co warto kontynuować. 

"Ubaw na 4 fajerki", przejazd tramwajem retro i bal kadry hufca, 23 września 2023 r.

Skąd pomysł na zespół programowy? 

Idea powołania zespołu, który zająłby się sprawami programowymi “ogólnohufcowymi” wzięła się z rozmów i analiz przeprowadzonych w ramach przygotowania Strategii rozwoju Hufca na lata 2023-2027. 

Potrzeby, jakie zespół miał zrealizować to w moim odczuciu przede wszystkim budowanie wspólnoty hufca, zapewnienie systemowego wsparcia w obszarze programu centralnego (np. komendantom wydarzeń), odpowiadanie wydarzeniami na potrzeby członków i kadry hufca, postawienie na współpracę zespołową zamiast jednej osoby odpowiedzialnej za wszystko. 

Ognisko Stowarzyszenia Szarych Szeregów i Hufca ZHP Warszawa-Mokotów, 29 lipca 2025 r. 

Czym zajmuje się zespół? 

Opiekujemy się wydarzeniami centralnymi: Świętem Hufca, Wigilią Hufca, Rajdem “Arsenał”, biwakiem instruktorskim “Czoło” oraz Ogniskiem Stowarzyszenia Szarych Szeregów i Hufca Warszawa-Mokotów. Imprezy są przygotowywane na opracowanym przez nas standardzie nazwanym “Checklista imprezy programowej”. 

Stworzyliśmy także system pracy z Bohaterem Hufca (w tym wymagania na plakietkę) oraz wspieraliśmy inicjatywy oddolne, jak Mokomistrzostwa. 

Capstrzyk Instruktorski, kwatera "Zośki" i "Parasola", 27 września 2025 r.

Imprezy centralne 

Udało się przywrócić do życia wigilię i “Czoło”. Stały się one wydarzeniami, które przyciągają znaczącą część wspólnoty hufca. Jest to ogromny sukces szefowych obu tych imprez i ich zespołów. 

Przy Rajdzie “Arsenał” ustaliliśmy zasady wyboru komendanta oraz podsumowania jego pracy zapewniając także opiekę w trakcie szykowania imprezy (np. przejmując odpowiedzialność za uruchomienie baz na ostatnim rajdzie). 

Zespół mógł zrobić przy Rajdach więcej, ale współpraca z komendantami Rajdu nie układała się najlepiej. Tegoroczny pomysł przemyślenia koncepcji Rajdu jest za to okazją, by to nadrobić.

Rozmowa z Kornelią Sobczak, autorką książki "Zośka i Rudy", 4 marca 2026 r.

Zaproponowaliśmy, by Święto Hufca było równocześnie świętem dzielnicy, w które możemy angażować mieszkańców. Zaangażowaliśmy w taką współpracę Ośrodek Pomocy Społecznej Dzielnicy Mokotów oraz władze Dzielnicy, a przy okazji Święta odbywały się popularne Mokomistrzostwa. Forma piknikowa na dłuższą metę była jednak nieatrakcyjna dla hufca, więc w tym roku Święto wróciło do formy gier dla wszystkich metodyk. 

Święto Hufca z OPS Mokotów, 27 września 2025 r.
Udało się reaktywować Capstrzyk Instruktorski, który w swojej artystycznej i refleksyjnej formie przyciąga dziesiątki osób łącząc harcerskie pokolenia, a od tego roku także spotykających się w siedzibie Chorągwi na wspólną herbatę i rozmowy budując zasób wsparcia kadry hufca. 

Święto Hufca jest trudną formą do realizacji we wrześniu pod względem zaangażowania kadry (która często jest jeszcze na wakacjach) oraz frekwencji na samym wydarzeniu. Rok harcerski, kiedyś rozpoczynający się 1 września, teraz de facto zaczyna się w październiku. 

Mój osobisty postulat, jeszcze niekonsultowany z zespołem, jest taki, by pozostawić organizację Capstrzyku 27 września, a resztę imprezy przenieść na przykład na maj – w terminie, gdy odbywały się kiedyś wiosenne rajdy namiestnictw. 

Ognisko 29 lipca odbywało się od lat, ale dopiero teraz stało się wydarzeniem otwartym dla całego hufca. Zapewniamy wsparcie organizacyjne oraz element artystyczny. Termin jest pewnym problemem i w ostatnich latach większość drużyn przebywała wtedy na obozach. Niemniej, Ognisko zostało uznane jako oficjalne rozpoczęcie obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego przez Chorągiew Stołeczną ZHP. Pojawiajmy się tam, dopóki żyją ostatni Szaroszeregowcy! 

Widowisko teatralne "Pod rękę przez cały Mokotów", 8 marca 2025 r.

Pozostałe projekty (krótko) 

Poradnik pisania planów pracy – przygotowane zostało drugie wydanie, zgodnie ze zmienionym SIM ZHP. 

Plakietka hufca – nowe wymagania, nowe materiały wspierające, pierwsza od 18 lat aktualizacja. 

OPS Mokotów - corocznie przedłużane porozumienie, współpraca hufca przy programie “Partnerstwo dla wolontariatu” razem z Domem Kultury Kadr, Centrum ŁOWICKA, Młodzieżowym Ośrodkiem Socjoterapii nr 1 SOS, warsztaty dla kadry, pikniki sąsiedzkie, praktyki studenckie. Większe zaangażowanie hufca we współpracę i wolontariat dla Ośrodka powinno być jednym z kluczowych celów zespołu na następne lata.

Drugie wydanie poradnika, kwiecień 2024 r.

Widowisko teatralne “Pod rękę przez cały Mokotów” - przygotowane w ramach obchodów 85. rocznicy powołania Szarych Szeregów oraz 80. Rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. 

Akcja “Paczka dla Powstańca” - koordynacja akcji, w którą powinniśmy się mocno angażować, bo to już niestety ostatnie jej lata. 

Album o historii Rajdu “Arsenał” - wsparcie inicjatywy nieformalnego kręgu byłych i obecnych instruktorów hufca “Żubry”: zbieranie materiałów, opisanie poszczególnych rajdów, korekta, redakcja. To pierwsze takie wydawnictwo o hufcu od 20 lat. 

Biblioteczka hufca - założona jako inicjatywa oddolna, zintegrowana w działania zespołu, promująca lektury o Szarych Szeregach i nie tylko. 

Współpraca ze Stowarzyszeniem Szarych Szeregów

Do dalszego rozwinięcia 

Projekt skrytek geocache o Szarych Szeregach - mający potencjał na połączenie atrakcyjności gry z włączeniem potrzeby regularnego dbania o miejsca pamięci z okolicy działania drużyny i zastępów. 

Spacer i quest PTTTK śladami Szarych Szeregów - pomysł na przygotowanie specjalnej trasy dla harcerzy i mieszkańców, we współpracy z Dzielnicą Mokotów. To mogłoby być podstawowym elementem poznawania przez harcerzy i harcerki historii i postaci Szarych Szeregów. 

Obchody 60. rocznicy nadania imienia Szarych Szeregów hufcowi – które powinny zarówno być okazją do pogłębienie wiedzy o Bohaterze, zdobywania plakietki, ale również realizacji przez hufiec różnych pól służby - szczególnie polecałbym te związane z OPS Mokotów.

Praca z Bohaterem - warto poszerzyć nasze myślenie o Bohaterze o historię żeńskiego harcerstwa, w szczególności działalność Pogotowia Harcerek. Widać autentyczną potrzebę pracy z żeńskimi bohaterkami, a sama historia ich działalność jest po prostu fascynująca! 

Nowe wymagania na plakietkę Hufca, 20 września 2025 r.

Zdobyte finansowanie

Wielokrotnie staraliśmy się o zdobycie finansowania działań programowych. Udało się pozyskać ogromne wsparcie rzeczowe i instytucjonalne przy widowisku teatralnym (m.in. użyczenie sali teatralnej wraz z zespołem techników), pozyskano nagrody dla szefów i sztabów wszystkich imprez centralnych na lata 2024-2026 (!) w formie kilkudziesięciu sztuk sprzętu outdoorowego. 

We wrześniu br. dowiedzieliśmy się także o przyznaniu dofinansowania w wysokości 4000 zł na zrealizowanie ponownego wystawienia widowiska teatralnego.

Album o historii Rajdu "Arsenał", 2026

Podsumowanie

Aktywności było dużo i różnego kalibru. Nie udałoby się to w ogóle, gdyby nie ogromne zaangażowanie instruktorów i instruktorek zespołu: Idy, Oli, Mateusza, Oli, Zuzy, a wcześniej Pauliny, Kasi i Moniki. Wielką wartością posiadania zespołu jest możliwość wymiany myśli i spojrzenia na sprawy z wielu perspektyw. Tym bardziej rekomenduję utrzymanie wielopokoleniowego charakteru zespołu!

Duża liczba osób w zespole pozwalała nam sprawnie “sieciować” hufiec i instruktorów z innymi osobami i instytucjami. Wielokrotnie okazało się to przydatne i wprost wspierające pracę wychowawczą hufca, choć jest to działanie nie zawsze dobrze widoczne na zewnątrz. 

O wychowanie ostatecznie przecież chodzi. Zespół drużyn nie zastąpi, ale powinien inspirować kadrę hufca do kreatywnej pracy z młodymi ludźmi. Korzystając z etosu Szarych Szeregów, ale i pamiętając o współczesnych wyzwaniach, bez których nie przygotujemy odpowiedzialnych obywateli na przyszłe wyzwania. Życzę instruktorom zespołu, ale też wspierającej go komendy hufca powodzenia! 

Dzięki za fajną przygodę w prawdziwie braterskim gronie!

Biwak kadry hufca "Czoło", 24-26 kwietnia 2026 r.


czwartek, 16 października 2025

Wspomnienie z udziału 60 WDH-y “UFO” w Zlocie “Lwów 100”

Dokładnie w setną rocznicę powstania harcerstwa (22 maja 2011 r.) byliśmy w miejscu jego narodzin - we Lwowie, na Ukrainie. Podczas trzydniowego zlotu poznawaliśmy miasto, historię i Płastunów - ukraińskich skautów.


Zakwalifikowanie się na zlot wymagało zrealizowanie zadania. Zdecydowaliśmy się zrobić zbiórkę poświęconą Andrzejowi Małkowskiemu. Niestety, krótki termin wymusił na nas zaburzenie typowego rytmu zbiórek i zamiast w piątek, spotkaliśmy się w czwartek. To było sto razy bardziej nienaturalne niż zmiana czasu!

Odbiło się to na frekwencji; nie było nas dużo. Przyszedł głównie “Żar”, czyli nasza rada drużyny. Zastępowi dostali wcześniej fragmenty życiorysu Andrzeja i mieli przygotować dla innych różne aktywności, dzięki którym lepiej poznamy założyciela polskiego harcerstwa.

Nie była to zbiórka w stylu “akademii ku czci”, o nie! Chłopakom bardzo spodobało się, że Małkowski próbował pomnożyć skautowe pieniądze w kasynach Monte Carlo i je przegrał. Jestem pewny, że ten element biografii pamiętają do dziś!

Uwinęliśmy się ze zbiórką filmując zadanie i wysłaliśmy do oceny. Udało się zakwalifikować nam i dziewczynom ze 148 WDH-ek “Koniczynki” z naszego szczepu. Po załatwieniu formalności i opłat ruszyliśmy w drogę!

Podróż była długa i tak męcząca, że wspomnienie o niej się zatarło. Z wyjątkiem “nieobowiązkowej” łapówki dla pograniczników ukraińskich. W końcu dotarliśmy do lwowskiej szkoły, która miała być naszą bazą noclegową i wypadową. Zaczęliśmy poznawanie Płastunów, ale nieśmiało, wymęczeni po podróży.

Najważniejsze miało się zadziać na sobotniej grze. Każdy patrol miał przydzielonego opiekuna z Płasta. Część z nich miała polskie korzenie albo znała w miarę język polski i z komunikacją prawie nie było problemu. Bardzo fajnie było razem z nimi biegać po lwowskich uliczkach (znali je znakomicie), wskakiwać do tramwajów i wyprzedzać piesze patrole w drodze na Cmentarz Łyczakowski (regulamin nie zabraniał transportu publicznego!).

W trakcie gry miejskiej poznawaliśmy też Ukrainę i Ukraińców. Spore wrażenie zrobił na nas ich luz w odniesieniu do parkowania (na środku skrzyżowania; dla wszystkich innych wydawało się to normalne), do przepisów drogowych (tu w wersji: kto pierwszy na przejściu, ten lepszy; uwaga: nie wolno patrzeć, czy ktoś nie nadjeżdża, należy ładować się prosto pod koła! Wypadku nie widzieliśmy na szczęście żadnego.), do nietypowych dla nas ustępów (ochrzczonych przez nas “na Małysza”. Pomińmy ten temat.).

Poza tymi zadziwiająco ciekawymi i zapadającymi w pamięć bzdurami, widzieliśmy też namacalnie dawną polskość Lwowa. I jego piękno! Spotykaliśmy się też z samym dobrym przyjęciem przez mieszkańców.

 

Na zlocie czuliśmy się, jak ryby w wodzie – i szliśmy po zwycięstwo! Punkt za punktem pędziliśmy, by wygrać! Dodatkowe punkty można było zdobyć za zrobienie zdjęć z mieszkańcami, którzy założą na twarz maski Andrzeja i Olgi. Udało nam się zwerbować tak wielu ochotników, że czuliśmy już zapach podium!

Niestety, pod sam koniec na chwilę zabłądziliśmy, a potem nie mogliśmy odnaleźć punktu numer 10 (oczywiście ogłosiliśmy, że go w ogóle nie było). Końcówka była więc nerwowa, ale zdążyliśmy oddać na czas kartę patrolową.

Na Zlocie czuliśmy się jak u siebie, bo pod względem formy został przygotowany tak, jak znany nam od podszewki Rajd “Arsenał” Hufca Warszawa-Mokotów, z którego jesteśmy. Noclegi w szkołach, sobotnia gra miejska, niedzielne uroczystości. Czuliśmy jednak wyjątkowość czasu i miejsca Zlotu. W nocy z soboty na niedzielę, już po północy, zorganizowaliśmy składanie Przyrzeczenia Harcerskiego dla trzech osób - dokładnie w sto lat po pamiętnym rozkazie Małkowskiego! Było ognisko i przepiękny widok na Cmentarz Łyczakowski. Takie Przyrzeczenia pamięta się na zawsze!

W niedzielę rano na apelu z nerwowością oczekiwaliśmy w szyku wyników przed imponującym gmachem Opery Lwowskiej. Ogłoszono, że zdobyliśmy 4 miejsce ex aequo. Dla nas, było to miejsce najgorsze. Nastrój rozczarowania z powodu otarcia się o tytuł zwycięski poprawił nam dopiero fakt, że jako jeden z niewielu patroli zebraliśmy podczas gry wszystkie elementy specjalnej układanki, na której podpisy złożyli Naczelnicy ZHP i Płasta. Dobre i to!

Udział w Zlocie pokazał nam, że atrakcyjny program w postaci międzynarodowego wyjazdu można mieć zawsze – wystarczy się tylko przełamać. No i nie bać się wielogodzinnej podróży (z gitarą na pewno upłynie lepiej!). Ukraina zostawiła w nas tak dobre wspomnienia, że po latach wyruszyliśmy tam znowu na obóz wędrowny w sporej części tą samą ekipą. Te doświadczenia zmobilizowały nas także do zaangażowania się w akcje pomocowe dla Ukrainy po rosyjskiej agresji w lutym 2022 roku. I o to chyba chodzi w harcerskich wyjazdach zagranicznych: zdobywać przyjaciół, którym w razie potrzeby będzie można nieść chętną pomoc. To się, wychowawczo, udało!

sobota, 19 października 2024

Po konferencji "Pojutrze"


Chciałem się z Wami podzielić wrażeniami z niedawnej konferencji "Pojutrze" organizowanej przez Chorągiew Stołeczną. Dyskutowaliśmy na niej jak dziś realizować hasło "Pojutrze" w harcerstwie - dla nas, Mokotowiaków, to sprawa kluczowa.


Pierwszym mówcą był łącznik Harcerskiej Poczty Polowej dh Ryszard Cholewa (rocznik 1933), który (zaskakując nas) znacznie więcej mówił o latach powojennych i przyszłości niż samej okupacji i Powstaniu. Za kluczowy moment w realizacji "Pojutrza" wybrał rok 1945 i dylemat: czy kontynuować konspirację w narzucanej nam rzeczywistości sowieckiej czy też działać jawnie i odbudowywać Polskę godząc się na wiele kompromisów? Przywołał m.in. plagę chorób zakaźnych po II WŚ jako przykład pilnej i ważnej rzeczy do załatwienia. Następnie płynnie przeszedł do obecnych wyzwań, które ocenił nawet jako jeszcze większe: rozwój energetyki jądrowej, walka z zanieczyszczeniem plastikiem, szanse i zagrożenia związane ze sztuczną inteligencją. Na pytanie czy obecna Polska jest realizacją "Pojutrza", o którym on osobiście marzył właściwie nie odpowiedział, wciąż i wciąż wymieniając kolejne wyzwania, jakie przed nami stoją.
 
I ta sytuacja dobrze pokazuje główną myśl konferencji, którą można zawrzeć w haśle ">>Pojutrze<< nie umiera nigdy" 🤵 Trzeba szukać wyzwań i przygotowywać do nich kolejne pokolenia. Ktoś powie, że to nie jest odkrywcze, że co roku robimy to na Rajdzie "Arsenał". To prawda! Ciekawie było jednak usłyszeć o wielu innych postaciach i tym, jak one swego czasu realizowały "Pojutrze", a o tym opowiadali kolejni rozmówcy. Z nowych dla mnie, zapamiętam Wandę Tazbir, która wprowadzała metody pracy z dziećmi niesłyszącymi w harcerstwie i Andrzeja Kieruzalskiego, który metodę harcerską zaprzągł do wychowania przez sztukę prowadząc Zespół Artystyczny "Gawęda".


Po południu zorganizowano warsztaty, które były o tyle ciekawe, że odbywały się w grupach wielopokoleniowych. Wraz z Idą i Olą z zespołu programowego trafiliśmy do grupy z Julkiem Kędzierskim, komendantem naszego hufca z czasów nadania mu imienia Szarych Szeregów. Julek osobiście znał sporą część szaroszeregowców, których my znamy już tylko z książek lub mieliśmy okazję zobaczyć ich raz-dwa na żywo zapewne na obchodach którejś z rocznic. Julek opowiedział o swojej żarliwej dyskusji ze Stanisławem Broniewskim "Orszą" na temat sensowności odwoływania akcji Meksyk I. Tak, dobrze przeczytaliście: strofował byłego naczelnika SzSz i dowódcę tej akcji wykazując, że powtórna realizacja akcji stanowiła większe ryzyko, niż jej przeprowadzenie bez zgody (choć nie bez wiedzy) Komendy Głównej AK! Spróbujcie sobie wyobrazić, jak to brzmiało w uszach osób, dla których Akcja pod Arsenałem jest niemal legendą...

Nie zakopywaliśmy się jednak w historii li tylko, by wynajdywać takie ciekawostki. To wszystko służyło lepszemu odczytaniu przesłaniu "Pojutrza" i dyskusji o tym, jak dzisiaj, 79 lat po zakończeniu II WŚ, wykorzystać ten element historii do pracy wychowawczej w drużynach. I tutaj nieocenione było drugie skrzydło uczestników konferencji, czyli przyboczni, drużynowi i kadra szczepów, która przytaczała przykłady współczesnej pracy, np. w formie obozu w konwencji okupacyjnej Warszawy (62 WDHiZ z Hufca Praga-Północ im. Wigierczyków) i przybliżenia historii batalionu "Wigry".

Ta mieszanka harcerskich młodych i seniorów była chyba największą wartością konferencji, bo zobaczyliśmy ludzi, w których mimo wielu przeżytych lat wciąż tli się ten sam ogień, który każdego z chustą harcerską pcha do działania. A z ich wiedzą, doświadczeniem i znajomościami my możemy to zrobić dziś jeszcze mądrzej - co nie znaczy, że tak samo. Zresztą, chyba nikt nie oczekiwał powtórzenia dawnych metod w stylu "kopiuj-wklej", a raczej właśnie twórczego podejścia do współczesnych wyzwań.

Klamrą konferencji był dla mnie warsztat Michała Michałowskiego, który dotyczył autorytetów i potrzeby zarówno ich pokazywania młodym, jak i odpowiedzialności za siebie i swój rozwój - bo choć harcerstwo nie jest masowe i nie każdy tu trafi, to ci co trafią, naprawdę uważają swoich drużynowych i wodzów zuchowych za autorytet następny po rodzicach. Jeśli chcemy więc wykuwać kolejne, współczesne "Pojutrze", to mamy wszelkie do tego podstawy. Jeszcze tylko trochę pracy, by mieć lepsze narzędzia - co biorę do siebie i myślę dalej jak zmienić wymagania na plakietkę hufca.

Na-ho'!
Kurson

PS1: Było nas z Mokotowa naprawdę dużo i super! Załączam zdjęcia. Na zdjęciu zabrakło Tadeusza Morawskiego, druha jeszcze z Hufca Mokotów-Wschód! (kto chce znać rok istnienia tego tworu, niech szuka podpowiedzi na stronie hufca!)
 

PS2: Jeśli interesuje Cię praca z Bohaterem, to zapraszam do dołączenia do zespołu programowego! Na najbliższym spotkaniu bierzemy się za reformę wymagań na plakietkę hufca!